Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gaspard Lannister. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gaspard Lannister. Pokaż wszystkie posty

29 czerwca 2014

Maybe I'm a hero too?



 Lord Gaspard Lannister

Opadł na krzesło, a odrzuciwszy głowę w tył, westchnął głośno. Przeczesał dłonią płowe włosy. Powinien je już przyciąć, na obecną modłę, jednak nie miał na to czasu. Uniósł do oczu kryształowy kielich wypełniony winem. Powoli przechylił go i wylewał zawartość wąską stróżką na marmurową posadzkę. Zachodzące słońce barwiło kamienne ściany, sceny łowieckie na arrasach i meble na kolor czerwieni. W tej rdzawej scenerii wino zdawało się być gęstą krwią.
- Powiedz mi, Mephisto, dlaczego zawsze musimy być tymi złymi. Przez wieki nas nienawidzono, ale za co? Teraz pokutujemy za coś, co zdarzyło się dawno temu. Nie jesteśmy tamtymi osobami, a jednak stale wypomina się nam nasze błędy. – Przechylił głowę na bok, aby móc widzieć swego przybocznego. – W tej historii też zapiszę się jako przeszkoda do szczęścia. Bardowie będą opiewać nieszczęśliwą miłość Lady Merai Stark oraz nieznanego rycerza, naprzeciw której stał okrutny, stary i brzydki Lew. Zobaczysz.
Wstał. Podszedł do wielkiego okna i oparł się o balustradę, wdychając zapach morza.
- Zostałem źle zrozumiany, źle osądzony, ale muszę się z tym pogodzić, nie sądzisz, Meph? – W oddali statek znikał za horyzontem,
Deszcz siekł, niczym pośpieszający konia bat. Okiennice Casterly Rock zostały zamknięte na cztery spusty. Gaspard stał na deszczu, wyciągając dłonie do przodu, jakby próbując nabrać w nie deszczu. Czuł, jak ulewa ustaje, powoli przemija. Choć przemókł i nie było na nim ani jednej suchej nitki, nie zamierzał chować się do środka. Nucąc pod nosem „Deszcze Castemere” czekał, aż przestanie padać i nad wzburzonym morzem wyjrzy słońce. Wraz z pierwszymi promieniami, nieśmiałymi i słabymi, na balkonie obok niego pojawiłą się kobieca postać w długim płaszczu z kapturem zakrywającym jej oblicze. Bez tego wiedział kto to. Uśmiechnął się pod nosem. Znał rytm jej kroków na pamięć.
- Nie ważne co zrobię, długo i szczęśliwie to marzenie, które się nie spełni, moja droga. – Kobieta zamiast tego chwyciła jego mokrą dłoń w swoje i delikatnie ścisnęła. Nie nawykła do sentymentalnych gestów, jednak to zrobiła odruchowo.
- Wiem – odpowiedziała mu szeptem.
- Cały czas leje, czyż nie? – rzucił, zupełnie absurdalnie. Zerknęła na niego zaskoczona.
- Ależ już przestało padać… - zauważyła kilka łez toczących się po jego policzku. Sama miała ochotę płakać. – Tak, mój drogi. Nadal pada.
Nie był słaby, ale był inny, niż wszyscy myślą.


____
Wracam i wracam z nową KP. Do wieczora powinnam zrobić wszystkie odpisy.
Poprzednia KP <klik>


28 kwietnia 2014

I have no choice.

sir Gaspard Lannister
przyszły lord Casterly Rock
Pierworodny syn, który czuje się nieswojo z długowiecznością ojca tak samo, jak z wiekiem nowej żony Lorda Lannistera, która jest od niego młodsza o prawie dziesięć lat. - Pióro skrzypiało na pergaminie gdy stary mężczyzna pisał, pokasłując cicho - On sam liczy ich trzydzieści (jest raptem trzy miesiące starszy od swego bękarciego brata, Johnnatana), choć przez blizny na ciele, również na twarzy, wydaje się być znacznie starszy. Skąd one się wzięły? Sir Gaspard tłumił w onym czasie bunt chorążych, i to dość krwawo, co skutkowało wieloma ranami na jego ciele. Obecnie, jak i niegdyś, jest dowódcą konnicy rodu Lannisterów, choć na razie armia jest w stanie spoczynku, a żołdacy powrócili do swoich domów. Z woli swojego ojca i Lorda Starka jest zaręczony z Merayą Stark, ledwo ta przyszła na świat. Sir Gaspard, z niejasnych powodów, odwleka swoje zaślubiny, podróżując po Siedmiu Królestwach. Starzec podrapał się po łysej głowie, a łańcuchy maestra zabrzęczały delikatnie. Nie wiedział, co napisać o najstarszym z dzieci swojego pana, gdyż ten częściej przebywał poza Casterly Rock, nie mogąc znieść widoku zrzędliwego ojca. Sir Gaspard jest wysokim mężczyzną słusznej postury o jasnych włosach. W dzieciństwie były jasne jak włosy Królewskiego Rodu miłościwie nam panujących Targaryenów, obecnie ściemniały, stając się złotymi jak kruszec w kopalniach jego rodu.

Powiązania  Historie 




Wątki 

5 maja 2013

I miss your hairs and your smile.

Rodzina

Lord Nemmer Lannister
ojciec
Nemmer słynął ze srogości, dziwnych zwyczajów i wystawnych uczt, których zignorowanie łączyło się z wielką obrazą. Śmierć ojca była dla Gasparda bardzo bolesna i nadal nosi żałobę.

Lady Immina Lannister
matka
Pochodziła z rodu Brax, najpotężniejszego po Lannisterach na Zachodzie. Zmarła, gdy Gaspard miał dwadzieścia lat. Kochał matkę, jednak nie odczuwał do niej tak ciepłych uczuć jak do ojca. Kobieta nie była tak przebiegła i okrutna jak Lirys Lannister, ale również  nie tak wrażliwa jak Maliseei.

siostra
To ciebie ze wszystkich sióstr kocham najbardziej, promyczku. Najmłodsza, najukochańsza, pamiętam jak się mną opiekowałaś, choć wcale nie musiałaś. Zamiast zostawić to maestrowi, sama służyłaś pomocą.

przyrodni brat
Pierwszy miecz u boku, nie ważne co byś zrobił. Płyń, bracie, jeśli chcesz. Wiem, że gdy będę cię potrzebował, zjawisz się natychmiast, krokiem lwa zmiażdżysz mych przeciwników.
Ella Hill
przyrodnia siostra
Nieuznana córka zmarłego Lorda Lannistera, Gaspard zaopiekował się dziewczynką, traktując ją jak własną córkę, obsypując prezentami. Dziewczynka kocha go i czasem nazywa ojcem.


Szlachetnie Urodzeni

narzeczona
Kwiaty, życzliwe słowa i podarki tylko po to, aby otrzymać zimny uśmiech i nieprzychylne spojrzenie. Wiem, że mnie nie znasz, ale mogłabyś choć spróbować.

mój władca
Nie masz pojęcia o walce, mój panie, o wojnie, o bólu. Z równym licem i gładkimi dłońmi, nigdy nie pojmiesz tego, co przeżyłem. Możesz siedzieć na tronie, jednak to tylko ciało się kłania, duch pozostaje wyprostowany.

mała księżniczka
W budowie


W budowie