Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Era Stark. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Era Stark. Pokaż wszystkie posty

28 kwietnia 2014

Nadchodzą nowe czasy.

Meraya "Era" Stark

Zdystansowana, chłodna, pełna obaw. Trzynastoletnia córka Lorda Winterfell. Służyła jako dama dworu u Targaryenów, wróciła, żeby poślubić mężczyznę, którego wybrał jej ojciec. Każdej decyzji w pełni posłuszna. Żądna wysokiej pozycji i życia u boku króla. Nie dąży po trupach, lecz trzyma się honoru. Jak każda kobieta za dużo marzy. Z wyglądu niewinna, podobna do matki, wygląd odziedziczyła po niej, ciemne oczy są pamiątką po ojcu. Ubiera się na wzór mody Południa, tak też i stroi swoje ciało, jednakże odkąd wróciła do Winterfell matka surowo zabroniła nie-północnej mody twardo wbijając córce do głowy skąd pochodzi. Walka nad powrotem koloru włosów wciąż trwa. Emocjonalnie wciąż chwiejna, nie jest jeszcze dojrzałą kobietą.

1 kwietnia 2014

powiązania


Gaspard Lannister

narzeczony, wobec którego przymusza się do uczucia miłości

Drgnął, czując jej dotyk na swoim policzku. Kiedy wręcz siłą, niespotykaną jak na tak drobne rączki, uniosła jego podbródek, spoglądał na nią, trochę zmieszany swoimi łzami, trochę zaskoczony jej reakcją i niezwykłą charyzmą. Pierwszy raz odkąd ją poznał miał okazję przyjżeć się jej twarzy z bliska w słonecznym blasku. W jej rysach oprócz surowości Starków, krył się chochlik czegoś jeszcze, co momenalnie rozmiękczyło jego serce, choć to do szczególnie zatwardziałych nie należało nigdy



Réamonn Targaryen

król Westeros, pan jej serca 

Książę westchnął cicho z zadowoleniem, opierając się broda o czubek jej głowy, i przymknął powieki. Mógłby tak trwać do świtu, nie myśląc praktycznie o niczym. W tej chwili potrafił tylko i wyłącznie cieszyć się z bliskości Merai. Świadomość, że wróciła, że ma ją teraz tutaj, przy sobie, wypełniała go dziwną, wręcz nierealną błogością, która sprawiała, że chciało mu się śmiać.


Liadaness Targaryen

księżniczka, skarbnica miłosnych tajemnic

Uśmiechnęła się do Merai i wyciągnęła dłoń w jej stronę.
- Przejdziesz się ze mną, pani? - spytała łagodnym tonem, nie spuszczając z młodej Starkówny wzroku. Nigdy nie zwracała na nią zbytniej uwagi i traktowała jak inne damy na dworze - z szacunkiem, ale jednocześnie obojętnością. Nigdy nie odczuwała potrzeby zdobycia przyjaciółki wśród dam, wystarczało jej towarzystwo Reamonna i Laenerys. Postanowiła, że musi zacząć częściej rozmawiać z Mareyą - a nuż okaże się ona osobą idealną do towarzystwa Liadaness!