
Nerina
Tully
Młodsza siostra
dziedzica Riverrun – Edgara.
Czternastoletnia
panna ( na razie).
Spojrzała
na stojącą obok babkę. Lady Chesire Tully była wdową, która od lat mieszkała w
Riverrun i powoli można było dostrzec, jak w jej oczach dogasa życie. Nerina
mocniej zacisnęła drobne dłonie na sukni i spojrzała na posiwiałą kobietę.
-Skoro
Edgar jest dziedzicem, to kim ja jestem? – zapytała ledwie dosłyszalnym
szeptem. – Nic nie wartą kobietą, którą sprzedadzą za sojusz.
-Drogie
dziecko – babka uśmiechnęła się szeroko. – Myślisz, że to mężczyźni dzierżą
władzę? Oni tylko siedzą na tronie trzymając w dłoni miecz i na skroniach
koronę. To kobiety mają władzę nad światem. Jesteś piękna, inteligentna i bogata. Masz
władzę, o jakiej twój brat marzy, albowiem to ty będziesz bardziej pożądana,
niż twój krewniak kiedykolwiek.
-Nie chcę być jedynie żoną - odparła unosząc wysoko głowę. - Nie pragnę wielkiego dworu, potężnego męża. Myślę o szczęściu.
-Nie narodziłaś się, by być szczęśliwa, kochanie. Przyszłaś na świat, by wynieść na wyżyny nasz ród. Masz to coś, czego brakowało mnie, twojemu ojcu i bratu. Widać to w twoich oczach.
Nerina umilkła i pochyliła skromnie głowę. tego uczyła ją matka. Pokory, skromności i bycia matką. Każdego dnia siadała do stołu mając wrażenie, że jest tu zbyteczna.
-Chcesz być szczęśliwa, Nerino? - zapytała Chesire. - Bądź autorką historii, a nie jedynie bohaterką pobocznego działu. Po pierwsze porzuć nauki swojej matki, bo zrobisz się taka, jak ona. Marudna i szara. Jesteś tą, którą inni będą chcieli oglądać. Uśmiechaj się, gdy chcesz płakać. Zaciśnij usta, gdy chcesz krzyczeć. Płacz, gdy jesteś sama. Bądź postrachem tego zamku, a będziesz miała w garści ludzi z Riverrun,swego brata i przyszłego męża.
-Nie chcę być jedynie żoną - odparła unosząc wysoko głowę. - Nie pragnę wielkiego dworu, potężnego męża. Myślę o szczęściu.
-Nie narodziłaś się, by być szczęśliwa, kochanie. Przyszłaś na świat, by wynieść na wyżyny nasz ród. Masz to coś, czego brakowało mnie, twojemu ojcu i bratu. Widać to w twoich oczach.
Nerina umilkła i pochyliła skromnie głowę. tego uczyła ją matka. Pokory, skromności i bycia matką. Każdego dnia siadała do stołu mając wrażenie, że jest tu zbyteczna.
-Chcesz być szczęśliwa, Nerino? - zapytała Chesire. - Bądź autorką historii, a nie jedynie bohaterką pobocznego działu. Po pierwsze porzuć nauki swojej matki, bo zrobisz się taka, jak ona. Marudna i szara. Jesteś tą, którą inni będą chcieli oglądać. Uśmiechaj się, gdy chcesz płakać. Zaciśnij usta, gdy chcesz krzyczeć. Płacz, gdy jesteś sama. Bądź postrachem tego zamku, a będziesz miała w garści ludzi z Riverrun,swego brata i przyszłego męża.






